Systemy, które wreszcie ze sobą gadają
Integracje z API
Integracja jest wtedy, gdy dwa narzędzia mają wymieniać dane bez człowieka w środku: sklep i magazyn, płatność i faktura, formularz i CRM, arkusz i cokolwiek, co już macie. Zaczynamy od dokumentacji. Jeśli API jest dziurawe, mówimy to przed wyceną, nie po tygodniu walki.

Co wchodzi w robotę
Dokumentacja, zanim kod
Czy API jest, czy ma autoryzację, limity i sensowne błędy. Część wyceny to odpowiedź: da się, da się z zastrzeżeniem, albo nie tędy.
Dwa systemy albo pośrednik
Proste połączenie punkt do punktu, gdy przepływ jest jeden. Mały pośrednik, gdy danych używa więcej niż jedno miejsce i nie chcecie pięciu kruchych skryptów.
CRM, sklep, płatności, arkusze
Typowe pary: zapytanie do CRM, zamówienie ze sklepu, status płatności, wiersz w arkuszu dla zespołu, który jeszcze tam żyje. Każda para jest osobnym zakresem.
Co się dzieje po zmianie API
Dostawcy zmieniają pola. Zostawiamy log i miejsce, w którym widać, że wczorajsze połączenie dziś milczy.
Czego nie robimy
- Obchodzenia logowania i wyciągania danych drogą, której regulamin systemu zabrania.
- Obietnicy jednego dnia, zanim ktoś przeczyta dokumentację.
- Spinania wszystkiego ze wszystkim, bo akurat jest wtyczka.
Obok tej roboty
Ta robota rzadko żyje sama. Obok zwykle jest widoczność albo sąsiednie spięcie narzędzi.
- AutomatyzacjaAPI to rura. Automatyzacja to decyzja, co tą rurą płynie i do kogo.Zobacz usługę
- Google AdsKampania dowozi klik. Integracja może sprawić, że lead nie zostaje tylko w formularzu.Zobacz usługę
- Strony i aplikacjeGdy strony jeszcze nie ma, integrację da się wpisać w budowę, a nie doklejać na końcu.Zobacz usługę
To dosprzedaż. Najpierw łapiemy widoczność, potem bierzemy kod.