Bo Google lubi porządek, a ludzie nie lubią czekać
Optymalizacja szybkości strony
Wolna strona zjada i ludzi, i budżet. Patrzymy na LCP, INP i CLS oraz na to, co widać w telefonie, nie tylko na zielony licznik. Szybkość nie zastępuje treści i linków. Bez niej pozycjonowanie i kampanie pracują pod górkę.

Co wchodzi w robotę
Pomiar
Laboratorium i, jeśli są, dane z pola. LCP, INP, CLS oraz zwykły czas, po którym da się kliknąć ofertę. Wynik w punktach jest wskazówką, nie celem.
Przyczyny
Obrazy, fonty, skrypty z zewnątrz, motyw, wtyczki, hosting, cache. Mówimy, co naprawdę ciąży, a co jest szumem w raporcie.
Poprawki
Zmieniamy to, co da się zmienić bez rozwalania strony. Czasem to kilka plików. Czasem trzeba powiedzieć, że motyw jest za ciężki na tę ofertę.
Związek z SEO i reklamą
Google uwzględnia doświadczenie strony. Reklamowy klik, który czeka, często nie dochodzi do formularza. Dlatego szybkość siedzi obok pozycjonowania, nie w osobnej szufladzie.
Czego nie robimy
- Obietnicy stu punktów w PageSpeed jako celu samego w sobie.
- Wycinania tego, co sprzedaje, tylko po to, żeby licznik był zielony.
- Udawania, że darmowy hosting udźwignie sklep, jeśli nie udźwignie.
Obok tej roboty
Ta robota rzadko żyje sama. Obok zwykle jest widoczność albo sąsiednie spięcie narzędzi.
To dosprzedaż. Najpierw łapiemy widoczność, potem bierzemy kod.